PSI TEMAT - jak powstają wpisy na blogu?

Każdy bloger chciałby mieć na swoim blogu wysokie statystyki - dużo wyświetleń, wiele komentarzy, sporo czytelników. Dlatego wszystkie posty stara się dopiąć na ostatni guzik - zadbać o wysokiej jakości zdjęcia, dobry tekst pozbawiony błędów ortograficznych, gramatycznych, interpunkcyjnych itp. Ja również zaliczam się do tej grupy osób, która chce mieć jak najlepsze wpisy. Kiedy jakiś post jest bardziej skomplikowany, dłuższy - robię jego rozpiskę, plan. Czasami lubię rozplanować nawet krótki wpis, bo sprawia mi to przyjemność. Dzisiaj chciałabym się z Wami podzielić tym, w jaki sposób tworzę takowy plan wpisu.
Mam osobne miejsce na takie plany. Używam zeszytu kupionego za kilkanaście złotych, który ma miejsce na 5 przedmiotów. Do planowania postów mam przeznaczoną zakładkę fioletową, bo ten kolor króluje na blogu psiego tematu. Muszę się przyznać, że nie zawsze korzystam z tego notatnika. Czasem moje plany zapisuję na luźnej kartce, która po opublikowaniu wpisu ląduje w koszu.


Najpierw zaczniemy od pomysłu, czyli podstawy. Skąd wymyślam tematy na posty? Bardzo często pomysł wpada mi do głowy podczas spaceru, ot tak. Czasami inspiruję się innymi blogami lub też patrzę na swoje psy. Sugeruję się głównie ich charakterem, upodobaniami, co z nimi robię...
Z Nero ćwiczę obedience - kiedyś ćwiczyłam głównie na łące, która jest otoczona lasami, jeziorem, innymi polami i jest tam sporo rozproszeń. I stąd wpadłam na pomysł, że mogłabym napisać o treningu obedience w rozproszeniach. 
Moje obydwa psy różnią się wieloma rzeczami - charakterem, wyglądem, płcią, preferencjami... I pomyślałam sobie, że mogłabym napisać o życiu z dwoma psami. Co prawda ten wpis jeszcze się nie pojawił, ale myślę, że niedługo go opublikuję. 
Tak jak widzicie - czasem muszę trochę pogłówkować, a czasem pomysł przychodzi ni stąd, ni zowąd. A jeszcze innym razem dostanę coś do testów, zrobię zakupy lub po prostu mam ochotę napisać luźnego posta w stylu: ,,co tam u nas?".
Kolejna jest grafika. Mam na myśli zdjęcie na samym początku. Czasami jest to zdjęcie (jak w tym wpisie), a czasami grafika (np. w poście ,,Nie samym psem żyje psiarz", swoją drogą ta praca jest okropna). Obojętnie, czy wybiorę fotografię, czy rysunek, staram się wymyślić coś kreatywnego. W tej notce postawiłam na zdjęcie zeszytu, ale trochę nietypowe. Jak widzicie umieściłam tam tytuł dzisiejszego tekstu, ale ostatnie słowo jest napisane na oddzielnej kartce, której rogi zaokrągliłam i krawędzie ,,pociapkałam" fioletową farbą. Tą samą plakatówką nagryzmoliłam dół strony. Później w programie graficznym nieco obrobiłam zdjęcie - wykadrowałam, rozjaśniłam i dodałam kontrastu, a boki zupełnie wybieliłam. 
W takich wpisach typu: haule, recenzje, poradniki - po prostu bardziej rozbudowanych notkach - pojawiają się najczęściej zdjęcia, na które dodaję zazwyczaj jakiś napis i po prostu obrabiam. Staram się, aby te fotografie były związane z tematem posta. Przykładowo do wpisu ,,Psia równowaga i nie tylko" dodałam zdjęcie, na którym Nero czterema łapami wskoczyła na słupek - musi na nim utrzymać równowagę, czyli jest zgodne z tematyką (notka o psiej równowadze jest w wersjach roboczych). 
Z grafiką jest podobnie, jak z pomysłem. Czasami trzeba pogłówkować, aby coś wymyślić, a czasami to przychodzi samo.
Jak widzicie na zdjęciu powyżej - nie specjalnie staram się, aby wyszło to ładnie. Bazgrolę i to nawet bardzo, ale w głowie mam o wiele ładniejszą wizję, którą staram się zrealizować. 
Następna, zazwyczaj najdłuższa rzecz - treść. Niekiedy napisanie postu zajmuje mi 1-2 godziny (jak np. teraz), a innym razem dwa tygodnie. Ten czas przedłuża się głównie dlatego, że mam pomysł na zdjęcie, ale realizacja zajmie mi więcej czasu niż samo pisanie. 
Zaglądam na synonim.net, bo często potrzebuję synonimów. Podczas pisania tego wpisu wiele razy sprawdzałam synonim do słowa ,,wpis". Ten wyraz pojawia się tu bardzo często. Wpis, post, notka, tekst - głównie tych odpowiedników używałam. 
Staram się unikać błędów ortograficznych, gramatycznych, interpunkcyjnych i innych podobnych. Aby sprawdzić te pierwsze to po prostu korzystam ze sprawdzania pisowni, a te drugie lub trzecie - uważnie czytam wpis kilka razy, aby sprawdzić, czy w tekście jest jakiś błąd. Zazwyczaj nie dopatrzę wszystkiego i i tak znajdzie się kilka pomyłek. 
W takich luźnych wpisach, jak np. haulach albo notkach typu: ,,co tam u nas?", o których wspominałam wcześniej, piszę naprawdę luźno. Nie wiem jak to ubrać w słowa... po prostu piszę co mi przyjdzie na myśl, bez ograniczeń, nie sprawdzam ciągle błędów - wyjdzie jak wyjdzie. 
Nie mam jakiegoś konkretnego stylu pisania, ale mam nadzieję, że lubicie czytać moje wypociny :).

Jeśli wpis Wam się spodobał i jesteście ciekawi, jak wygląda planowanie postów w praktyce to obejrzyjcie koniecznie ten film! I zasubskrybujcie kanał psiego tematu!
koniecznie oglądajcie w HD!!!

Jutro miał się ukazać post z relacji z seminarium z Patrycją Kowalczyk, niestety warsztaty zostały odwołane :(.

Komentarze

  1. Bardzo ciekawy post! Przyjemnie mi się go czytało ;) Hmm, szczerze to ja rzadko sobie robię taki plan posta - zazwyczaj włączam laptopa, wchodzę na bloggera i od razu piszę co mi przyjdzie do głowy :P Ale może zacznę sobie planować, kto wie, może wtedy będą lepsze? W ogóle to ja też korzystam ze strony z synonimami, haha, jest bardzo przydatna ;)
    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też nie planuje tak postów. Najpierw mam pomysł, a później piszę wszystko w wordzie. Na koniec drobne poprawki i grafiki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny post! Jeżeli mam byc szczery, nigdy nie planowałem postów. Po prostu pisałem co mi do głowy przyjdzie, zdjęcia wcześniej sobie przesyłam i umieszczam je również na spontanie, tam, gdzie uważam, że będzie najlepiej. Czy to niedbałość? Nie, raczej nie. Zbytnie planowanie zazwyczaj sprawia, że nie napisze nic xD Jedyne co to mam kartkę, na której zapisuję pomysły na posty, które zrealizuję, a może i nie. Takie luźne myśli, na kiedyś.
    Pozdrawiamy Bel & Fleur
    Flerekmorelek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawy, oryginalny post :)
    Powiem szczerze, że ja nigdy nie planowałam postów, ale chyba zacznę, bo coś ostatnio te pomysły mi wylatują z głowy. Bardzo fajny filmik!

    OdpowiedzUsuń
  5. Przez dłuższy czas mojego panowania na bloggerze postów nie planowałam. Jeśli już to były to jakieś ważne wytyczne, które musiałam umieścić w poście - to wtedy były zapisywane na różnorakich karteczkach. Jednak już jakiś czas temu doszłam do wniosku, że za dużo tych karteczek i założyłam sobie zeszyt w którym mam pomysły na różnorakie posty. Tylko teraz jakoś mi się nie chce za to wszystko zabierać. Może i dlatego właśnie blog świeci pustkami. W każdym bądź razie jest to fajny pomysł na dobrze zorganizowane życie w internecie.
    Pozdrawiamy Wiktoria&Fado | Biscuit life

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że wszyscy, którzy skomentowali ten post, swoich wpisów nie planują. Mówiłam, że trochę nietypowy sposób mam. Ja pomysłów raczej nie zapisuje, tylko po prostu tworzę nowego posta z tytułem i później go uzupełniam.
      Moje wpisy kiedyś były takim jednym bazgrołem, teraz chyba się poprawiło, bo właśnie wyrobiłam sobie tą metodę :).

      Usuń
  6. Post bardzo ciekawy, taki jakie lubię :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Komentarz odnoszący się do tekstu jest dla mnie wielką motywacją, za każdy (nawet krótki!) tekst napisany przez kogoś serdecznie dziękuję ♥